Val Lutour

Dzisiaj postanowiłem trochę odpocząć. Pierwotnie miałem w planach wejść na Pic Ardiden ale po wejściu na Pic de Labas byłem tak z siebie zadowolony, że zrezygnowałem na rzecz sesji fotograficznej pięknej doliny Val de Lutour. Tym bardziej, że poprzedniego dnia zrobiłem mało zdjęć, z uwagi na cienie. Dolina jest wąska. W drodze na Pic de Labas słonko było jeszcze nisko, a powrót przypadł na godziny popołudniowe i spora część doliny była już źle oświetlona. Gdy światło było już dobre ruszyłem nieśpiesznie rozkoszując się widokami. Nie omieszkałem też poleżeć na trawie łapiąc ciepło. Pogoda była dobra tak mniej więcej do piętnastej. Myślę sobie, będzie burza jak nic. Powoli więc wracam do Fruitiére. Ponieważ akurat była niedziela więc w okolicy kręciło się sporo „ceprów”. Mimo, że wszystkie znaki na niebie wskazywały na deszcz, ciągnęli w głąb doliny, często bez odpowiedniej odzieży i do tego z małymi dziećmi…..Sam ledwo co zdążyłem przed mega burzą. Trwała z przerwami ze trzy godziny. A później padało przez całą noc i pół następnego dnia…..