Val de Incles - Cabana Sorda

Val Incles – Cabana Sorda


Po raz trzeci w tym roku wybrałem się w Pireneje. Nie była to planowana wyprawa. Raczej spontaniczna, za namową nowo poznanej ekipy. Polecieliśmy w sześcioro. Plan był taki: rozpoczynamy w Andorze, meta w Sant Maurici. Klasyczny trekking z plecakami i namiotem.
Nie byłem jak dotąd w Andorra. Nikt z nas nie był. Cóż można powiedzieć. Dobre miejsce na rozpoczęcie wędrówki. W tutejszych sklepach można kupić wszystko co potrzeba: jedzenie, gaz, brakujący sprzęt itp. Tak też zrobiliśmy. Nie mogliśmy kupić jedynie …. mapy Andorry ;). Nie wiem, wykupili czy co? A może po prostu nie jest to chodliwy towar w tym miejscu? Dziwne to, bo przecież dookoła piękne góry. A jak tu wyjść na szlak bez mapy? Nie było jednak na to rady. Nie mieliśmy mapy. Miałem tylko w głowie plan trasy, to co zaplanowałem w domu. A dokładniej trasę jaką nam poleciła Kasia, ekspert od Andorrskich szlaków. Zapakowaliśmy plecaki żywnością na kilka dni, wsiedliśmy w autobus i ruszyliśmy w górę do początku szlaku. W Andorze praktycznie w każde miejsce można dojechać miejskim busem. A dokładniej na początek każdego szlaku.


Pogoda niestety nie była dobra. O ile w Andorra la Vella trochę kropiło o tyle im wyżej wspinaliśmy się busem tym większy deszcz. Droga pnie się w górę wąską doliną. Jedziemy przez Encamp, Canillo. Za szybą niekończący się sznur sklepów i stacji benzynowych. Dopiero za Canillo zabudowanie powoli zanikają. Wysiadamy w pobliżu Pont de Incles u wylotu doliny o tej samej nazwie.

Val de Incles - Cabana Sorda

Val de Incles

Val de Incles - Cabana Sorda

Val de Incles

Val de Incles - Cabana Sorda

Val de Incles

Idziemy asfaltową drogą lekko w górę. Nie dłużej niż po pół godzinie dochodzimy do Pont Bonavida. W tym miejscu odbijamy w kierunku Cabana Sorda, naszego pierwszego punktu docelowego. Do pokonania jest około 300 metrów podejścia. Ścieżka pnie się w górę, bez technicznych trudności. Niestety pada. Pierwsza połowa podejścia jest bardziej stroma. W końcu naszym oczom ukazuje się schronisko, co wszyscy przyjęli z zadowoleniem bardziej z uwagi na aurę niż zmęczenie.

Val de Incles - Cabana Sorda

Cabana Sorda

W schronisku było dwóch Francuzów. Na szczęście miejsca było dużo, piętrowe metalowe prycze. Nie pamiętam dokładnie, chyba na 12 osób. Do tego „kącik jadalny” ze ze stołem i ławami. Zdjęliśmy mokre ubrania, zajęli dogodne pozycje, wyciągnęliśmy żywność i zakupione w Andorra wino 😉 i miło zakończyliśmy rozgrzewkowy dzień naszego trekkingu.

Val de Incles - Cabana Sorda Val de Incles - Cabana Sorda

Trasa i mapka:

Andorra La Vella (1200) – Pont de Incles (1750) – Val Incles – Cabana Sorda (2296)

  • Czas: 1h30
  • Data: 25.07.2011