Refuge Portillon (2586)

Tym razem lżejsza trasa, do schroniska położonego nad stawem Portillon (2586). No ale jakby nie było przewyższenie ponad 1400m! Dziś od rana piękna pogoda, nie ma niskich chmur. Można by nazwać tę trasę szlakiem czterech schronisk. Pierwszy przy Granges Astau, następnie nad stawami Oo, Espingo i Portillon. Połowę trasy znałem z wejścia na Spijeoles także żwawo ruszyłem.

Cirque Espigno
Cirque Espigno

 

Tym razem nie odbijam przed metalowym mostkiem w prawo lecz idę główną ścieżką. Jest dość wyraźna i dużymi zygzakami pnie się w górę. Trudności to zalegające płaty miękkiego śniegu i to akurat w miejscach gdzie trzeba przeciąć strumyk. Trochę niebezpiecznie z uwagi na szczeliny. Można się łatwo zapaść i kaplica. Gdzieś od połowy wspinaczki płaty śniegu zmieniają się w pola śnieżne. Trudne do ominięcia. Mokry śnieg. Tak na zmianę z lekką kamieniami. Bardzo niebezpiecznie jest na granicy śnieg-skała.

Podejście w stronę schroniska Portillon

W końcu osiągam najwyższy punkt wspinaczki z którego widać już schronisko i otaczające je góry. Dalej jest tak w miarę po płaskim, dość spory kawałek. Oczywiście cały odcinek zasypany śniegiem. Otoczenie schroniska jest super!

Widok z nad stawu Lac Portillon du Oo
Widok z nad stawu Lac Portillon du Oo

 

Dość duże jeziorko, pod śniegiem. No i te otaczające szczyty z Perdiguero na czele. Fantastyczny, zimowy widok! Ewentualne dalsze kierunki wędrówki (na przełęcz Gorgs Blancs (na zachód), Collada Lliterola (na wschód), przełęcz Portillon Oo (na południe)) jeszcze trudne do pokonania z uwagi na śnieg. Coś za szybko w tym roku przyjechałem, na dole lato u tutaj jeszcze zimowa sceneria. Parę lat temu patrzyłem z góry, z Perdiguero, teraz patrzę z dołu. Super! Pewnie tutaj jeszcze wrócę, któregoś sierpnia by zaliczyć otaczające szczyty, chociażby Pic Lezat. Jakiś czas posiedziałem sobie, nacieszyłem oczy i w drogę powrotną. Spotkanie z trzema Hiszpanami trochę mnie rozbawiło. Doszedłem do dużego pola śnieżnego (ominąłem go podczas wejścia, wspinając się po skałkach). Hiszpania stoją i naradzając się. Jest problem bo odcinek jest stromy, śnieg jest bardzo miękki, i są szczeliny na granicy śnieg-skała. Niebezpiecznie jest już wejść na śnieg. Mówią do mnie, idź pierwszy. Myślę sobie, ja im pokaże jak Polacy chodzą po śniegu! Zbadałem teren kijkami i sruuuu na śnieg, omijając szczeliny. Dalej już było spoko, w dół 100m. Doszedłem do skałek i wołam Hiszpanów, no chodźcie, chodźcie. Deliberowali przez 20 minut, hehe, i zabrakło im odwagi. Poszedłem dalej i nie czekałem. Nie wiem czy w końcu weszli na to pole śnieżne, czy zeszli po skałach….W drodze powrotnej pięknie widać szczyt zdobyty przez mnie dwa dni wcześniej, Pic Spijeoles.

Pic Spijeoles
Pic Spijeoles
Z lewej Pic Spijeiles, w dole stawy Lac Sausset i Lac d'Oó
Z lewej Pic Spijeiles, w dole stawy Lac Sausset i Lac d’Oó

I jeszcze kilka fotek z trasy:

 

Trasa i mapka:

Granges de Astau (1130) – Lac d’Oó (1504) – Refugio Espingo (1967) – Lac Sausset (1920) – Refuge Portillon (2586) – Refugio Espingo (1967) – Lac d’Oó (1504) – Granges de Astau (1130)

  • Czas wejścia:4h tam
  • Data: 1.07.2010

 

Orientacyjny czasomierz:

  • Granges de Astau (1130) – Lac d’Oó (1504): 50′
  • Lac d’Oó (1504) – Refugio Espino (1967): 1h
  • Refugio Espino (1967) – Lac Sausset (1920): 15′
  • Lac Sausset (1920) – R. Portillon (2586): 1h 25′