Refuge Pinet – Estany Romedo Baix

Kolejny dzień pięknej pogody! Ruszamy w kierunku Certascan. Początkowo trochę na czuja. Zgubiliśmy wczoraj szlak Puerta del Cel, zeszliśmy nieco niżej. Na szczęscie szybko odnajdujemy właściwą ścieżkę. Oznakowania nie ma. Na mapie też nie ma tego szlaku. Wiem jednak od Kasi, że tędy można przejść. Jest to skrót łączący schronisko Pinet ze szlakiem HRP, bez konieczności schodzenia nisko w dolinę. Musimy się wdrapać na przełęcz pomiędzy Pointe de Recos (2447) a Pico Estela (2301). Nie ma trudności technicznych, ścieżka prowadzi trawiastym podejściem.

Na przełęczy

Moi współwędrowcy mieli dziś kryzysowy dzień. Szczególnie jedna osoba. Ustaliliśmy więc, że ja pójdę przodem, oni później i spotkamy się przy schronisku Certascan (jak się później okazało zobaczyliśmy się dopiero na lotnisku w Gironie). Ruszyłem więc sam w dalszą drogę. Nie miałem pojęcia którędy biegnie szlak. Jedyna w miarę rozsądna kontynuacja była na lewo. Była szemrana ścieżka. Po krótkim podejściu tak jakby skręcała w prawo na grań na Pointe Recos (2447). Umęczyłem się dość mocno. Niestety piargi. Paskudnie osuwające się. Trochę zmyliłem drogę bo wydawało mi się, że trzeba się wdrapać na wprost. Dopiero po czasie zauważyłem, że nieco łatwiejsze wejście jest po prawej. Tak czy owak wdrapałem się na grań. Otworzył się piękny widok! Nie miałem pojęcia gdzie jest wyjście. Wydawało się, że nie ma ;). Moim następnym celem była przełęcz Port Artiga….

Oznakowania szlaku nie było. Poszedłem więc ścieżką trawersującą stok. Chyba jednak trzeba było iść od razu w dół. Wydawało mi się, że by dostać się na Port Artiga trzeba zrobić duży trawers, nie schodząc w dół. Po jakimś czasie pojawił się w dole duży staw, Estany Montestaure.

Estany Montestaure

Chciałem je obejść, robiąc trawers nad południowym brzegiem. Niestety nie za bardzo się dało. Za stromo i do tego piargi. Myślę sobie, no dobra, coś chyba źle idę. Ale którędy teraz? Na szczęście zauważyłem w oddali dwóch wędrowców, idących od stawu Montestaure. Poczekałem jakiś czas. Gdzieś zniknęli za skałami, nie dochodząc do mnie. Czyli na pewno jestem w złym miejscu. Ruszam więc na czuja w miejsce gdzie ostatni raz ich widziałem. I oczywiście po jakimś czasie zauważam żółty znak namalowany na kamieniu. Nareszcie! Haha. Dalej już było bez problemu, trzeba było zejść do wypłaszczenia, sporo poniżej stawu, gdzie „mój” szlak spotykał się ze szlakiem HRP. Po odcinku płaskim zaczyna się podejście na Port Artiga.

Oj ciężko mi się podchodziło. Chyba już byłem trochę zmęczony tym trekkingiem. Do tego było upalnie. Podejście biegnie w dużym odcinku po rumowisku skalnym z dużymi blokami skalnymi. Są znaki namalowane na kamieniach. Im wyżej tym trudniej. Pod koniec wydaje się, że nie da się wejść, ale okazuje się, że przełęcz nie jest na wprost lecz szlak odbija w prawo! W końcu jestem po drugiej stronie. Otwiera się widok w kierunku Certascan. Ale do schroniska jeszcze daleko….

Widok z Port Artiga na Pic Certascan
Widok z Port Artiga na Pic Certascan

Najpierw trzeba zejść z przełęczy. Dość sporo bo aż do poziomu stawu Estany Romedo Baix, czyli jakieś 450 metrów w pionie. Staw jest duży, nawet bardzo!

W dole Estany Romedo Baix
Estany Romedo Baix
Estany Romedo Baix

Byłem już zmęczony, więc podczas zejścia zdecydowałem, że dziś już nie idę do schroniska Certascan. Tym bardziej, akurat w tamtych okolicach zbierały się ciemny chmury. Zapowiadało się na burzę. Rozglądałem się za dogodnym miejscem na rozbicie namiotu. Ale albo było za mokro albo niezbyt płasko albo za dużo kamieni. I tak doszedłem na południowy brzeg stawu. Dochodzi tutaj szutrowy trakt. I było płasko więc tutaj rozbiłem namiot. Żywego ducha. Pustka. Tylko płochliwe kozice. Przez całą wędrówkę spotkałem tylko dwóch ludzi….

 

Trasa i mapka:

Refuge Pinet (2246) – przełęcz (2273) – Estang Montestaure (2271) – Port Artiga (2476) – Estany Romedo Baix (2020)

  • Czas: 7h
  • Data: 1.08.2011