Pic Labas (2949)

Z nad stawu Lac Gloriettes pojechałm do Cauterets i dalej do Fruitiére (1370). Z Cauterets trzeba się kierować w kierunku Ponte Espagne i skręcić w lewo z drogi wspinającej się serpentyną. Jest drogowskaz lecz ustawiony niezbyt widocznie, skręt w lewo jest właściwie skrętem o 180 stopni. Zaczyna się wąska droga pod górę. Asfalt kończy się w Fruitiére (1370). Dalej rozciąga się Val Lutour. Jest tutaj schronisko i parking.

Val Lutour

Następnego dnia około 8.15 ruszam ochoczo. Cel to Pic de Labas! Już dawno sobie zaplanowałem zdobycie tego pięknego szczytu i zobaczenie podobno jednej z piękniejszych dolin we francuskich Pirenejach, Val Lutour. Pogoda wspaniała, najmniejszej chmurki na niebie nie widać. Słonko jeszcze nisko, dużo cienia więc fotografowanie Val de Lutour zostawiam sobie na powrót lub na jutro.
Początkowo szlak prowadzi w otwartym terenie, lekko w górę. Po tym podejściu odcinek w miarę płaski, mniej więcej równolegle do strumyka. W oddali widać charakterystyczną piramidę Pic de Labas. Znów w górę, tym razem w otoczeniu drzew i kosodrzewiny aż do rozwidlenia szlaków. Na wschód prowadzi ścieżka do schroniska Russell i dalej na znany szczyt Pic Ardiden (2988). Wchodzę na otwarty teren mając znowu po prawej ręce strumyk. Zaczyna się podejście nad staw Lac Estom (1820). Ścieżka wiedzie w bardzo urokliwym terenie, częściowo w lasku, równolegle do strumyka, kilka małych wodospadów po drodze.

Pic de Labas

Pierwszy krótki postój na stawem Lac Estom. Jest też schronisko. Słonko wyszło już za gór, zrobiło się gorąco więc zostaje w krótkich spodenkach i koszulce. Rzut oka na mapę i w drogę. Cel widać jak na dłoni, robi wrażenie!

Z lewej Pic de Labas, z prawej Pic de La Sede

Od schroniska Estom ścieżka biegnie w górę i trawersuje brzeg stawu. Mniej więcej na przeciwległym brzegu skręca w prawo. Zmienia się podłoże na kamieniste. Jak okiem sięgnąć żywego ducha. Nikogo. Odcinek na zachód, miarowo w górę aż do drogowskazu. Główny szlaki biegnie dalej na wschód na przełęcz Col Arraille (2583) i dalej do Val Gaube. Idąc na zachód (czyli dokładnie z tego kierunku co przyszedłem tylko, że wyższą ścieżką) można dość nad staw Lac Labas i dalej nad wyżej położone stawy. Drogowskazu na Pic de Labas oczywiście nie ma. Idę więc odcinkiem prowadzącym nad Lac de Labas. Ścieżka wspina się w górę zygzakiem. Z mapy wynika, że muszę pójść w wąską Vallon de Labas, pomiędzy Pic de Labas i Pic de la Sede. Tak też zrobiłem, zdając się na nosa, odbijając na południe. Ścieżka gdzieś zniknęła, nie była już taka oczywista, kopczyków też nie było. Okazało się, że jednak dobrze wybrałem. Mozolnie pod górę. Pojawiają się płaty zalegającego śniegu. Idę cały czas na południe, w górę. Ale jak się wchodzi na Pic de Labas? Na pewno trzeba odpić na wschód. Vallon de Labas kończy się. By zobaczyć co jest po drugiej stronie trzeba się wspiąć na wąziutką przełęcz, szczerbę w grani. Widać nawet ścieżkę, aczkolwiek nie jest to łatwe przejście. Idąc dalej na południe można dość pod Masyw Vignemale do schroniska Bayssalance, miejsca z którego zwyczajowo wyrusza się by zdobyć Pic Longue czyli Vignemale, najwyższy szczyt francuskich Pirenejów.
No dobra myślę sobie, ścieżki nie ma, ludzi nie ma, trzeba odbić wschód, na szczyt! Wybrałem najbardziej naturalny moment. Zaczyna się podejście. Oj ciężko było. Stromo i te piargi! Wziąłem tylko jeden kijek trekkingowy. Błąd! Ale nic to, powolutku w górę. W końcu strasznie mnie zmęczyły te piargi więc postanawiam trochę odbić na południe i dalej iść po śniegu czyli lodowcu. Raki zostały w samochodzie, liczyłem na to że śnieg nie będzie zbytnio zmrożony. W końcu było gorąco. Niestety był zmrożony. Jeszcze gorzej się wchodziło niż po piargach. Wracam na piargi. Ścieżki ani kopczyków nie widać. W końcu docieram do skałek. Do szczytu jeszcze daleko. Szlak piargowy wydawał mi się bardzo stromy więc postanawiam iść po skałkach. Nie był to dobry wybór jak się później okazało. Już nie idę tylko się wspinam. Fragmentami na prawdę było ciężko i strasznie. Ale nie miałem już odwrotu. Wejść było trudno, a zejścia tędy, nie mogłem sobie wyobrazić. Miałem nadzieję, że ze szczytu wypatrzę łatwiejszą drogę powrotną. Blisko wierzchołka tak się zamotałem w tych skałach, że znalazłem się na bardzo wąskiej półce, i ani rusz dalej. Do tego odłożyłem na bok, trochę wyżej kijek (powinienem go był schować do plecaka…), adrenalina zadziałała i wspiąłem się wyżej, lecz kijek został i nie mogą go sięgnąć. Myślę sobie, no pięknie, jak teraz zejdę po tych piargach, bardzo stromym zejście bez kijka….Umęczyłem się strasznie ale w końcu szczyt. Wszedłem na Pic de Labas! Byłem z siebie bardzo dumny!
Widok ze szczytu jest piękny! Przez godzinę mógłbym wymieniać nazwy szczytów i masywów widocznych z wierzchołka.

Lodowiec Ossau i Masyw Vignemale, u dołu z prawej schronisko Bayssalance

Pierwsze co się rzuca w oczy to Masyw Vignemale i Lodowiec Ossau, które sa na wyciągnięcie ręki. Dobrze też widać schronisko Bayssalance. Na wschód dobrze widać szczyty Cirque Gavarnie a w dole stawy Lac Labas i Soubiran.

Widok na Szczyty Ordesy
Lac Labas i Soubiran

Na zachód widać całe morze szczytów, na północ Val Lutour. Panaroma z Pic de Labas jest po prostu wspaniała! Gdy już napasłem oczy, myślę sobie, no dobra teraz trzeba zejść! Ale którędy? Byłem sam na szczycie więc nie mogłem liczyć na wsparcie logistyczne. Wypatrywałem jakiś znaków, ścieżki czy coś, niestety nic. Jedna ścieżka wydawała mi się odpowiednia. Poszedłem nawet kawałek. Niestety było stromo i po piargach. Mój kijek został gdzieś na podejściu więc nie miałem punktu podparcia. Wolałem nie ryzykować. No nic, myślę sobie, trzeba wrócić po skałkach, tak jak przyszedłem. I tak zrobiłem. Oj trudno było! I niebezpiecznie. Dałem jednak radę. Do tego odzyskałem kijek. Aż do stawu Estom nie spotkałem nikogo

Z lewej Pic de Labas, z prawej Pic de La Sede

I jeszcze trochę zdjęć z trasy:

Trasa i mapka:

Fruitiére (1370) – Refuge Estom (1820) – skrzyżowanie – Vallon de Labas – Pic de Labas (2949) – Refuge Estom (1820) – Fruitiére (1370)

  • Czas: około 4h15 na szczyt
  • Data: 2.07.2011

 

Orientacyjny czasomierz:

  • Fruitiére (1370) – Refuge Estom (1820): 1h
  • Refuge Estom (1820) – skrzyżwanie 45′:
  • skrzyżowanie – Pic de Labas (2949): 2h 30′