Pasmo Tendenera

Sierra Tendenera rozciąga się od Val Bujaruelo do Val de Tena. Byłem w tych okolicach wiele razy ale jak dotąd nie przyjrzałem się z „bliska”. Kawałeczek na północ są wyższe pasma z pięknymi szczytami i mnóstwem górskich stawów. Dalej za zachód pięknie się prezentuje Sierra Partacua….. W końcu jednak nadszedł czas na Sierra Tendenera!
Konkretnego planu nie miałem. Mogłem wejść na najwyższy szczyt tego pasma, Tendenera (2853) ale musu nie było, bardziej zależało mi na ładnych widoczkach.

Górna część trasy (widok z Garmo Negro 14.07.2008)
Górna część trasy (widok z Garmo Negro 14.07.2008)

Panticosa to ośrodek narciarski. Może to za dużo powiedziane. Jest kilka tras na zachodnich stokach. Miasteczko jest małe. Ale sklep jest, więc można kupić coś do jedzenia ;). I duży parking pod dolną stacją kolejki gondolowej. Darmowy oczywiście. Tam też rozpoczynam wędrówkę.
Znów miałem złą mapę. Po wieloletnich wędrówkach po Pirenejach mogę chyba napisać: kupujcie tylko mapy Editorial Alpina. Cała reszta jest do niczego! Jako pierwszy cel obrałem sobie górną stację kolejki gondolowej. Najprościej oczywiście było by kupić bilet i wjechać, kolejka jest czynna latem. Pożałowałem jednak kasy. Poza tym kolejkami jeżdżą cepry ;). Szanującemu się górskiemu wędrowcy to po prostu nie przystoi, ha! Ruszam więc na nogach. Jest drogowskaz. Z mojej mapy też wynikało, że trzeba tędy iść, choć było w drugą stronę, słupy kolejki „biegną” na zachód, a szlak na północ. Na mapie było zaznaczone, że nieco wyżej odbija się w „dobrą” stronę. Co prawda, na mapie zaznaczona była też inna droga, przed którą stałem, szeroka szutrowa, kręta, dochodząca do górnej stacji. Lecz wydawała się o wiele dłuższa (jak się później okazało, czyli podczas powrotu, było wiele skrótów i o wiele lepiej jest tędy wchodzić, haha).
Dłuższy czas ścieżka biegnie lasem. Nie ma żadnych kopczyków, znaków czy drogowskazów. Wydaje się jednak naturalną kontynuacją. Idę więc sobie nie podejrzewając nawet, że już przegapiłem odbicie na południe, w stronę pierwszego celu. Nie ma pojęcia gdzie trzeba było skręcić. Doszedłem na płaskowyż (Travensona). Las się skończył. Gorąco się zrobiło, trzeba było zrzucić powerstrecza. I popatrzeć na mapę. Było jakieś zabudowanie, chata pasterska czy coś, więc była szansa, że ustalę moją aktualną pozycję

Travensona

Okazało się, że chyba jestem za daleko na wschód. Co prawda była ścieżka a nawet kopczyki idąca dalej na wschód lecz raczej zmierzała do szlaku GR11 (chyba jakiś poboczny wariant, na mapie Alpiny nie jest zaznaczone jako GR11, który biegnie przez Val de Ara i dalej do Banos Panticosa). Od biedy mógłbym tam pójść. I dalej na południe do La Ripera, gdzie tak czy owak chciałem dojść). Ale myślę sobie, chyba będzie odcinek w dół a przecież nie po to tyle wchodziłem by teraz zejść, co nie! Idę więc na południe, jak oczy poniosą. Oczywiście nie ma żadnej ścieżki. Lecz teren trawiasty więc nie powinno być problemów. Trochę było stromo lecz w końcu wdrapałem się na pagórek i mogłem zobaczyć gdzie mniej więcej jestem. Widać było zabudowania narciarskie ale nie dało się iść dalej na wprost. W dole głęboki kanion! Nic to, trzeba odpuścić pierwszy punkt docelowy i odbijam na południowy wschód za wskazaniem na południe. Pod górę, trudności nie ma lecz lekko też nie jest. Musiałem „obejść” kanion. Taki był plan. Dochodzę do szczytu jednego z pagórków, patrzę w dół i co widzę? Staw! Iboon Sabocos w dole! Oto taki widok:

Zejść się nie dało, za stromo więc ruszam na pobliski szczyt, na zachód. Jak się okazało z analizy mapy i widoków był to Montaña de Verde (2285). Reczywiście, grań szczytowa jest zielona.

Montaña de Verde (2285) z prawej, Ibn Sabocos w dole

Pogoda niestety nie była najlepsza, niskie chmury i cienie psuły widoki.

Na szczycie Montaña de Verde (2285)

A widok jest ładny. Na wschód jak na dłoni widać podejście na Collado Tendenera, na południe Sierra Tendenera z La Ripera, Rincon Verde. Oceniłem, że przełęcz jest daleko. A z przełęczy jest jeszcze z 500m podejścia na Tendenera….Może kiedyś tam wejdę lecz nie dzisiaj ;). Za dużo czasu straciłem przez zmyłkę trasy.

Przełęcz Collado Tendenera, z prawej lekko za chmurką szczyt Tendenera

Ale La Rincon Verde z bliższa to trzeba zobaczyć. Wypatrzyłem z Montaña de Verde niższy szczyt, który będzie dobrym punktem widokowym. Schodzę najpierw na przełęcz Cuello Sabocos (2090), bez żadnych problemów. Następny odcinek w dół na małą polankę. I podejście na trawiasty Cerro Ripera (2120). Ładny widok, w dole ścieżka i cabana. I oczywiście pięknie się prezentuje Rincon Verde!

Jeśli bylibyście zainteresowani jak wygląda ta Cabana i Rincon Verde z innej perspektywy, czyli z dołu to zapraszam na blog Kasi: „Pireneje marzec 2012- Tendenera.
Nie chciałem już schodzić w dolinę czyli iść dalej na wschód do La Ripera więc wróciłem sobie na przełęcz Cuello Sabocos (2090). Dalej poszedłem na zachód, lekko w górę a następnie trawersując stok nad stawem Ibon Sabocos. Jest wąska ścieżka, małymi fragmentami trochę niebezpiecznie, szczególnie jeśli zalegałby śnieg. Krótki odcinek lekko w dół i jestem nad stawem Ibon Ansos (2060).

Ibon Ansos, widok z podejścia na El Narronal

Stąd można bezpośrednio przejść do Val de Tena przez przełęcz Cuello Bazuello (2110). Byłem ciekaw jaki jest widok na zachód więc wchodzę na pobliski szczyt, punkt widokowy, Pico Mandilar(2209) zwany też El Narronal. W zimie jest to najwyższy punkt do którego można wjechać wyciągiem. Dziś nie ma tutaj żywego ducha. Niestety chmury, cienie i słońce nie są w korzystnej konfiguracji więc widoczność taka sobie.

W dole jezioro zaporowe Embalse de Bubal, z lewej pasmo Sierra Partacua, z prawej w oddali charakterystyczny Pic du Midi Ossau.

Wróciłem sobie już bez zmyłki trasy idąc szeroką szutrową drogą. W zimie pewnie tędy się zjeżdża do Panticosa. Na szczęście było kilka skrótów. Co ciekawe, na sezon letni przygotowano tutaj trasy rowerowe, nooo i to taką dość hardkorową fragmentami, do downhilla. Tyle tylko, że nikogo tutaj nie było……

Górna stacja kolejki gondolowej z Panticosa

Panorama 360 z Pico Mandilar (2209)

Zobacz wersję panoramiczną: panorama z Pico Mandilar (2209)

Trasa i mapka:

Panticosa (1160) – Travenosa (1450) – Montaña de Verde (2285) – Cuello Sabocos (2090) – Cerro Ripera (2120) – Cuello Sabocos (2090) – Ibon Ansos (2060) – El Narronal (Pico Mandilar(2209)) – Górna stacja Gondoli (1920) – Panticosa (1160)

  • Czas wejścia:8h, 20km
  • Data: 9.07.2012