Cirque Troumouse

Po nocy spędzonej na Col de Tentes, zjechałem do Gavarnie i dalej w kierunku Gedre. Cel na dzisiaj: Cirque Troumouse. Przed Gedre (jadąc z Gavarnie) trzeba odbić z głównej drogi w prawo. Jest drogowskaz. Początkowo droga jest wąska i ostro pnie się w górę z ostrymi zakrętami. Po minięciu ostatnich zabudowań praktycznie jest prosto, lekko w górę. Mniej więcej w 2/3 mijamy skrzyżowanie nad Lac Gloriettes. Jadę dalej aż do Chapelle de Heas (1520), gdzie można zaparkować. Droga co prawda prowadzi dalej aż na wysokość około 2100m, na parking, nad samym Cirque Troumouse. Planowałem jednak dłużą wędrówkę, pętlę, więc startuję z Chapelle de Heas. Co ciekawe droga nad Cirque Troumouse jest płatna! Odcinek płatne rozpoczyna się około 400m od Chapelle de Heas . Jest budka poboru opłat, gdzie pani kasuje 4 euro. Ruszam, kawałeczek asfaltem i odbijam na szlak. Drogowskaz informuje o dwóch kierunkach wędrówek. Nad Cirque Troumouse 3h. Nie wiem jak to jest z tymi czasami, szczególnie po francuskiej stronie są one sporo zawyżone. Dojście z jego miejsca nad Cirque Troumouse zajęło mi około 1,5h i to bez pośpiechu. Drugi kierunek to Barroude (to samo, które odwiedziłem dwa dni wcześniej), przez Hourquette de Heas, odpowiednio 6h i 3,45h…….Zaczyna się podejście, w dole pięknie widać Chapelle de Heas.

Cirque Tromouse

Szlak biegnie mniej więcej równolegle do strumyka. Po początkowym ostrym odcinku w górę, następuje w miarę płaski obszar i dalej lekko w górę aż do charakterystycznego wodospadu. W górze lśnią lekko ośnieżone szczyty Cirque Tromouse. Pięknie widać północną ścianę La Munia i jej lodowcem.

Cirque TromousePo dojściu w pobliże wodospadu szlak gwałtownie odbija o 180 stopni i zaczynamy podejście. Im wyżej tym piękniejsze widoki. Powoli wyłania się Cirque Troumouse, odsłania się także rozległa panorama z kierunku z którego rozpoczęliśmy wędrówkę. Uroku dodaje cienka warstwa nisko zawieszonych chmury, będące na wyciągnięcie ręki.

Cirque Tromouse

Skręt o 180 stopni i lekko w górę nad wodospad. Mijamy drogowskaz, nad jeziorka Lacs Aires 0,30h, nad Cirque Troumouse 0,45h (jak zwykle czasy zawyżone ;)). Można też dojść do Cabana de Aires (15 minut) i powędrować dalej na Col de Sede (T4, gdzie zaczyna się droga graniowa od Col de Sede do Col Munia (PD/AD, odcinki wspinaczkowe, szacunek dla Aleksa który w tym roku zaliczył ten odcinek!). Docieram na rozległy teren, otoczony łukiem przez potężne ściany Cirque Troumouse. Widoczki piękne, żyć nie umierać! Na prawdę robi wrażenia. Lac Aires raczej w stanie szczątkowym. Za to mnóstwo zwierząt, krowy i owce.

Cirque TromouseCirque TromouseIm bliżej parkingu nad Cirque tym więcej ludzi (do tej pory nikogo nie spotkałem) lecz generalnie pustki.

Cirque TromouseCirque Tromouse

Powrót do Chapelle de Heas dość nudny, asfaltową płatą drogą, z kilkoma serpentynami. Nie za bardzo nawet można iść na skróty. Dopiero od hotelu (Auberge du Maillet), mniej więcej w połowie drogi, jest ścieżka, kilka razy przecinająca drogę.

I jeszcze trochę zdjęć z trasy

 

Trasa i mapka:

Chapelle de Heas (1520) – Lacs Aires (2100) – Cabane Vierge (2115) – Circo Troumouse – Albergue de Maillet (1820) – Chapelle de Heas (1520)

  • Czas: około 4.5h
  • Data: 1.07.2011